Nie jest tajemnicą, że dla prawidłowego rozwoju dziecko
potrzebuje jednakowego kontaktu z obojgiem rodziców. 13 czerwca 2009
roku weszła w życie Nowelizacja Kodeksu Rodzinnego i Opiekuńczego, na
mocy której możliwe jest przedstawienie sądowi tzw. Planu Opieki
Rodzicielskiej. Zgodnie z nowym prawem rodzice sami mogą określać zakres
odpowiedzialności za poszczególne obszary aktywności życia dziecka. – Ostatnie
zmiany w prawie rodzinnym dają rodzicom szansę na samodzielny podział
obowiązków nad dzieckiem wraz z określeniem miejsca jego zamieszkania
raz przy ojcu, raz przy matce – mówi Robert Kucharski inicjator
ogólnopolskiej akcji społecznej „Nawet po rozwodzie jesteście mi
potrzebni oboje”.
Współcześni ojcowie są już znacznie bardziej świadomi swojej
roli, odpowiedzialności i praw, o które coraz częściej decydują się
walczyć. Ojców nie satysfakcjonuje już rola „weekendowych tatusiów”, gdy
przychodzi podjąć decyzję, z kim po rozstaniu zamieszka dziecko.
Szukają wsparcia. Zgłaszają się do Stowarzyszeń Obrony Praw Ojca, czy
też szukają pomocy przez fundacje, takie jak Fundacja Akcja, które
nagłaśniają problem i udostępniają wiele niezbędnych w tej materii
informacji.
Jak widać, profil ojca w rodzinie zmienił się diametralnie.
Mężczyźni chcą brać czynny udział w wychowaniu dziecka, przyjąć na
siebie nową odpowiedzialność. Choć początkowo zmuszeni do wcielenia się w
nową rolę, wywiązują się ze swoich obowiązków nie gorzej od kobiet.
Teraz, kiedy w procesie wychowawczym dziecka, również ustawy prawne
zaczynają stawiać znak równości między kobietą a mężczyzną, wprowadzając
m.in. tzw. urlopy „tacierzyńskie” (urlop wychowawczy dla ojców),
najwyższy czas obalić stereotypy, zrewidować zakurzone poglądy i
spojrzeć w przyszłość, w której rozwód nie będzie oznaczał wykluczenia z
życia dziecka jednego z rodziców.